Panie przymnóż nam wiary – Dwudziesta siódma Niedziela zwykła

Potrzebna jest nam wiara w życiu codziennym  – to nasze osobiste doświadczenie.Bez niej istnienie jest nie do wytrzymania. Ludzie wierzą w cokolwiek, ale apostołowie prosili o wiarę w moc oddziaływania Jezusa na ich życie. „Kiedy człowiek przestaje wierzyć w Boga, może uwierzyć we wszystko” (G.K. Chesterton). Gdy usuwa się krzyże, w ich miejsce ludzie wieszają amulety. W czasach współczesnych, gdy wydaje się, że triumf odnosi racjonalizm i autorytet nauki, nawet osoby, od których zależą losy państw, dają dowody wiary w najbardziej absurdalne rzeczy. Swego czasu prezydent Ronald Reagan w najbardziej istotnych problemach radził się horoskopów i astrolożki Joan Qiugley. Badanie akcjonariuszy z Wall Street wykazało, że aż 48 proc. z nich uzależnia swoje decyzje od horoskopów!Wiara jest powierzonym nam depozytem. Zobowiązuje nas do widzenia rzeczy tak, jak je widzi Jezus (Rene Voillaume).

2 października 2010|