Silni wiarą – mocni nadzieją – Dwudziesta Dziewiąta Niedziela Zwykła

Modlitwa działa potężniej niż najlepsza rozmowa z najlepszym przyjacielem. Zaczyna się zawsze od świadomości obecności Boga. Świadomość ta trwa całodobowo i jest głębsza niż czas. Ciągle odczuwam całym sobą Jego bliskość i gotowość do wysłuchania mnie. Rene Voillaume napisał, że skutki modlitwy są dla nas dostępne dopiero wówczas, gdy poświęcimy na modlitwę dostatecznie dużo czasu.Dzisiaj Jezus przytacza przypowieść dotyczącą sytuacji, w których natrafiamy na przerastające nas przeciwności.Ten motyw jest wzmocniony lekcją z Księgi Wyjścia, opowiadającą o walce w Refidim. Mojżesz trzymał wzniesione w górę ręce, modląc się za cały lud, zmagający się zbrojnie z Amalekitami. Gdy jego ręce opadały, przegrywali też Izraelici. Dlatego Aaron i Chur wspierali z kolei jego, by ręce mu nie opadały ani na chwilę. Setki razy przekonywałem się o tym, i zapewne nie tylko ja, jak modlitwa wpływała na tych, za których się modliłem, i jak jej brak powodował upadek innych.

16 października 2010|