Wszystko zlożył w ręce Niepokalanej – św. maksymilian Maria Kolbe

W czwartek, 14 sierpnia, obchodzimy Święto św. Maksymiliana Marii Kolbego i 73. rocznicę jego męczeńskiej śmierci w obozie koncentracyjnym Auschwitz. Z tej racji w naszej franciszkańskiej świątyni odprawiona została o godz. 9.00 uroczysta Msza święta, której przewodniczył O. Gwardian Zbigniew Kubit w obecności licznie zgromadzonych członków Grupy Rycerstwa Niepokalanej działającej przy naszej parafii, Msza święta połączona była z poświęceniem ornatu ufundowanym przez Rycerstwo Niepokalanej. W wygłoszonej homilii O. Gwardian przybliżył podstawowe przymioty jakie charakteryzowały postać świętego Maksymiliana podkreślając aktualność przesłania Jego życia oddanego Bogu przez ręce Niepokalanej. O. Gwardian przypomniał, że w czasach, gdy Maksymilian Maria Kolbe oddawał swoje życie za życie współwięźnia Franciszka Gajowniczka, męczeńska krew lała się najobficiej. Kościół podczas II wojny światowej poniósł ogromne ofiary. Między 1939 a 1945 rokiem zamęczono czterech biskupów, a deportowano siedmiu, w obozach koncentracyjnych zamknięto 3600 kapłanów, a ponad 2600 poniosło śmierć w męczarniach, które mogła wymyślić tylko diabelska nienawiść. Kolbe jako pierwszy z nich wyniesiony został do chwały ołtarzy. Śmierć polskiego księdza, który swoje życie ofiarował za życie innego człowieka to najwyższy hołd złożony Bogu to narodziny Świętego. Ciało męczennika spopielono w krematorium, ale jego wielkim sanktuarium stał się Niepokalanów. Wszystko tu mówi o nim: ubożuchny pokoik, kilka mebli, biurko, figurka Niepokalanej, przed którą się modlił. W latach 1948—1954 na miejscu skromnej kaplicy wystawiono okazałą świątynię pod wezwaniem Niepokalanej Pośredniczki Łask.  Przygotowując uroczystości beatyfikacyjne w Niepokalanowie, w świetle życia i śmierci oraz uznania w całym świecie św. Maksymiliana, zaczęliśmy rozumieć słowa Pana Jezusa: „Jeżeli ziarno obumrze, przynosi plon obfity”.
14 sierpnia 2014|