Zatroszczyć się o glebę własnego serca – Piętnasta Niedziela zwykła

Codzienne nasze życie, nasza teraźniejszość ukierunkowuje nas na przyszłość. Właściwie cały czas zmierzamy ku przyszłości. Jakość naszego życia zdecyduje czy osiągniemy cel ziemskiego pielgrzymowania – zbawienie. Wszyscy potrzebujemy życia, które okaże się godne tego celu. Pomaga nam do tego Słowo Boże. Aby osiągnąć cel naszej ziemskiej pielgrzymki potrzebujemy życia, które jest godne tego celu. Boże Słowo w przypowieściach zasiewa w naszych sercach ziarno, a życie nasze porównuje do pola, na którym wzrost zasiewu zależy od właściwości gleby. Nie możemy być twardymi i nieustępliwymi jak gleba nieurodzajna. Przygotowujemy glebę naszych serc, aby możliwe było dobre i wielorakie dojrzewanie. Mając dobre serca łatwiej zauważymy potrzeby innych i będziemy mogli przyjść im z pomocą. Gleba, oznacza naszą wewnętrzną dyspozycję na przyjęcie ziarna słowa Bożego. Plon zależy od ilości otrzymanych talentów. „Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny”(Mt 8,23) Wrodzone zdolności, wpływ otoczenia, wychowanie, zdrowie – to talenty. Ich rozwój decyduje o bogactwie życia. Ale najważniejsza jest miłość, którą ocenić może tylko Bóg i to właśnie owa chwała która ma się w nas objawić.
12 lipca 2014|