Do końca życia stał po stronie prawdy

5 listopada br. o godz. 13.00 nasza franciszkańska świątynia wypełniła się liczną rzeszą wiernych z naszej parafii, miasta Sanoka oraz innych miejscowości Podkarpacia i spoza jego granic. Wszyscy obecni przybyli, aby w czasie uroczystej Eucharystii, której przewodniczył Ks. bp. Stanisław Jamrozek z Przemyśla wspólnie ze współkoncelebrującymi kapłanami zakonnymi – przybyłymi z terenu naszej Krakowskiej Prowincji Zakonnej z Prowincjałem O. Jarosławem Zachariaszem na czele a także księżmi diecezjalnymi z dekanatów sanockich  oraz przyległych, aby podziękować za życie i trud duszpasterskiej pracy zmarłego 1 listopada O. Andrzeja Deptucha. Kapłana niezłomnego, którego mottem życiowym jak sam wielokrotnie podkreślał były prawda, sprawiedliwość, uczciwość, rzetelność – niezbywalne wartości, które zapamiętał przy okazji spotkań ze św. Maksymilianem.
Wszystkich zgromadzonych w świątyni przywitał jej gospodarz i proboszcz naszej parafii O. Zbigniew Kubit. W wygłoszonej okolicznościowej homilii O. Jarosław Zachariasz przypomniał słowa O. Andrzeja, które jako Prowincjał zapamiętał przy okazji rozmów z O. Andrzejem – Człowiek musi mieć ideały, dla których żyje. Tego nauczył się jako uczeń św. Maksymiliana Kolbego, gdy przebywał dwa lata w Niepokalanowie. Jezus Chrystus – kontynuował O. Prowincjał – stawia przed swoimi uczniami warunki i mówi, że jeśli ktoś chce iść za Nim musi wypełnić pewne warunki. Warunki dodajmy twarde. Trzeba wyrzec się wszystkiego co się posiada. To wyrzeczenie jest niezbędne, aby nie tylko iść za Nim ale też móc Go naśladować dźwigając własny krzyż. Jak powiedziałem odwołując się do słów O. Andrzeja człowiek musi mieć ideały, ale nie może oddawać czci jednocześnie ideałom najwyższym a często także ze sobą sprzecznym. Jest to jedyny sposób aby życie zachować. Każdy kto znał O. Andrzeja doskonale odnajduje także rysy charakterystyczne jego osoby. To był człowiek, który miał ideały ale jednocześnie był człowiekiem twardo stąpającym po ziemi.
Red.
5 listopada 2015|