Młodzi konsekrowani wspominają męczenników

Radosnym przejściem z częstochowskiej archikatedry na Jasną Górę zakończył się w sobotę II Kongres Młodych Osób Konsekrowanych. Z intencji papieża Franciszka dzisiejszy dzień w Kościele poświęcony jest wspomnieniu świętych i męczenników życia konsekrowanego. To dlatego siostry i zakonnicy nieśli w pielgrzymce relikwie tych, którzy oddali życie za Jezusa. O świadectwie męczenników mówił w kazaniu abp Celestino Migliore. Nuncjusz apostolski w Polsce przewodniczył Mszy św. kończącej Kongres Młodych Konsekrowanych. Kalendarz liturgiczny życia konsekrowanego przewiduje dziś wspomnienie tych zakonników i zakonnic, którzy są męczennikami naszych czasów. Nie chodzi jednak o zwykłe wspominanie, okolicznościowe odświeżanie pamięci i sentymentów, związanych ze świadectwem ich życia i śmierci.
Raczej chodzi o uznanie, że męczeństwo tylu naszych współbraci, współsióstr nie było aktem indywidualnego heroizmu, ale swoistym świadectwem ich komunii z Chrystusem i Kościołem – wyjaśnił abp Migliore. Nuncjusz Apostolski w Polsce podkreślił, że misjonarski mandat Jezusa nie pretenduje do żadnych ludzkich honorów a uhonorowaniem męczeństwa jest owocność jego chrześcijańskiego świadectwa. Przypomniał, że już wkrótce do chwały ołtarzy wyniesieni zostaną polscy męczennicy z Peru. W chwili, gdy umierali męczennicy, nie błyskały nad nimi flesze reporterów, ale były przy nich tysiące osób, aby podziękować Bogu za radość, za życie, za odwagę, za poczucie godności ludzkiej, które przekazali im misjonarze, a przede wszystkim za wiarę w Boga, która daje im zbawienie. Przyszyli, bo słuchali misjonarskich słów, a przede wszystkim widzieli świadectwo ich życia” – powiedział kaznodzieja. Arcybiskup zauważył, że „honorem dla męczennika jest jego duchowe i społeczne ojcostwo, czy macierzyństwo, gdy jego świadectwo mobilizuje. Podkreślił, że „kontekst dzisiejszego świata wymaga tego byśmy umieli ukazywać oblicze matki i ojca. Świat ciągle nas krytykuje, punktuje, ale to oczyszcza, bo chce w nas widzieć matki i ojców duchowych”. Kaznodzieja podkreślił, że jest ważnym „byśmy mieli tę świadomość, że jesteśmy otoczeni przez tak licznych świadków męczenników”. Jednak – zauważył – „nie dla spoczywania na laurach, bo to stanowiłoby ciężar u nogi, grzech, który ciągle stara się nas usidlić. Jest to potrzebne by uzmysłowić sobie upodobanie Boga w tej ziemi, w tym ludzie, w tym zastępie sióstr i zakonników tego kraju”. Kaznodzieja twierdził, że świadomość męczeństwa naszych sióstr i braci nie pozwala poprzestawać na powodach do dumy, raczej popycha nas do wytrwałości w biegu, który jeszcze przed nami, ze wzrokiem utkwionym w Jezusie. Nuncjusz apostolski zauważył, że dziś możemy mówić o męczeństwie obojętności. – Widzimy obojętność innych na dobrą nowinę o Chrystusie i czujemy się wtedy bezradni, prawie niepotrzebni, nie wiemy w jaki sposób docierać z Jezusowym przesłaniem do obojętnych – mówił arcybiskup. Dodał, że wtedy osobom konsekrowanym pozostaje „być może jedna rzecz, dobroć”. – Osoba konsekrowana może być tym kto przynosi na ten egoistyczny świat dobroć taką jak ją rozumiał Jezus – podkreślił kaznodzieja. Mszę św. wieńczącą Kongres Młodych Konsekrowanych pod przewodnictwem abp. Migliore koncelebrowali m.in. o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów i o.Janusz Sok, przewodniczący Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich. W darze nuncjusz apostolski otrzymał obraz Jezusa Miłosiernego stworzony ze zdjęć osób konsekrowanych. W procesji z archikatedry na Jasną Górę, w „pielgrzymce wdzięczności Bogu za świętych i męczenników życia konsekrowanego – Świadkowie Drogi – Perfectae Caritatis” udział wzięło ponad 3 tys. sióstr, zakonników i przedstawicieli Instytutów Życia Konsekrowanego. Czterodniowy Kongres Młodych Konsekrowanych przebiegał pod hasłem „Radość konsekracji” i był okazją do ukazania piękna życia poświęconego wyłącznie Bogu. Wpisał się w obchody przeżywanego w Kościele Roku Życia Konsekrowanego i stanowił odpowiedź na wezwanie papieża Franciszka, by odkrywając piękno konsekracji wspierać się wzajemnie w radosnym „tak” dla Ewangelii. Było to niesamowite doświadczenie, takie spotkanie różnorodności charyzmatów, a jednocześnie doświadczenie jedności Kościoła – powiedziała s. Judyta, nazaretanka. Jej zdaniem, wspaniałym przeżyciem były spotkania w grupach. Mogliśmy tam porozmawiać ze sobą i okazało się, że radości i problemy są takie same wszędzie. Ktoś powiedział, że czuje się jak w jednym zgromadzeniu. Uświadomiliśmy sobie, że idziemy różnymi drogami, ale do jednego tego samego Boga – podkreśliła uczestniczka Kongresu. Spotkaniu młodych konsekrowanych towarzyszyło biblijne motto „Aby radość Moja w was była i aby radość wasza była pełna”. W programie znalazły się m.in. radosne uwielbienie i dziękczynienie Bogu za dar powołania, konferencje, koncert uwielbienia i wieczór adoracji. Pierwszy dzień uczestnicy Kongresu przeżywali pod znakiem różnorodności form i charyzmatów życia konsekrowanego. W drugim dniu mowa była o źródłach radości w życiu konsekrowanym. W trzecim rozważania dotyczyły kryzysu w życiu konsekrowanym a czwarty dzień, sobota 26 września, była czasem poświęconym dawaniu świadectwa.
Red.
27 września 2015|