W krzyżu zbawienie – Uroczystość Odpustowa Podwyższenia Krzyża świętego

„A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego”. Niedługo ludzkość musiała oczekiwać na wypełnienie tych słów skierowanych do Nikodema, bo Jezus Chrystus, „istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej”. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył w tajemnicy krzyża, która stała się dla całej ludzkości źródłem zamyślenia, adoracji i kontemplacji. W dniu parafialnego odpustu w sposób szczególny patrzymy na krzyż Chrystusa – tajemnicę Bożej miłości. W pokorze stajemy przed nim i kontemplujemy, bo wierzymy, że obwieszcza on nasze zwycięstwo, kreśli nadzieję życia. Wywyższono bowiem na krzyżu Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Wierzymy w Syna Człowieczego, jesteśmy Jego uczniami i pamiętamy o słowach: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech zaprze się samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. Stając więc wobec tajemnicy Chrystusowego krzyża, dotykamy tajemnicy naszego krzyża, który jest wyrazem największej miłości, wiąże się z wyrzeczeniem, ogromnym cierpieniem (nie tylko tym fizycznym), zaparciem się siebie, a niejednokrotnie przecież i ze śmiercią. I nie ma dla nas alternatywy. Nie ma już miejsca na pal z miedzianym wężem u szczytu, jak to było za czasów Mojżesza. Jest miejsce na krzyż, który każdego dnia trzeba brać na swoje ramiona. Trzeba przełamywać ciasne schematy ludzkiego myślenia i wchodzić w logikę wiary.
13 września 2014|