Polska, jeśli ma przetrwać, musi się nawrócić

"Jako naród dziś wymieramy. Ojczyzna jest chora, bo chore są elity i chory jest cały naród" – mówił abp Michalik podczas uroczystości św. Biskupa Stanisława. W sanktuarium męczeństwa św. Stanisława w Krakowie  miała dziś miejsce  uroczysta Msza św. z udziałem Episkopatu Polski. Mszy św. przewodniczył metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, a kazanie wygłosił metropolita przemyski abp Józef Michalik. Mszę św. w sanktuarium na Skałce poprzedziła procesja z Wawelu. Podczas uroczystości wierni dziękowali Bogu za św. Jana Pawła II w pierwszą rocznicę Jego kanonizacji oraz modlili się w intencji przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży. Arcybiskup Michalik mówił w homilii: Uchwalane są dziś jedna po drugiej ustawy sprzeczne z prawem natury, a naród udaje, że go to nie obchodzi. Atak na rodzinę trwa, zagrabia się prawa do wychowania poprzez seksualizację dzieci, poczynając od przedszkola, bo takie są wskazania laickich organizacji międzynarodowych. Ideolodzy genderyzmu bezkarnie propagują i narzucają hasła godzące w prawa natury, promując małżeństwa jednopłciowe, mimo, że polska Konstytucja wyraźnie chroni małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Są wyraźne próby nękania i wzywania przed sądy biskupów i księży, którzy wbrew ideologiom libertynizmu ośmielają się bronić zdrowej moralności i przestrzegają przed relatywizmem moralnym. Bezrobociem i likwidacją polskich stoczni, kopalń i cukrowni nikt się nie przejmuje, samobójczą dla narodu emigrację ludzi młodych, wykształconych uważamy za sukces wolności. Trwa zapaść służby zdrowia. Ciągle bezradni jesteśmy wobec korupcji i braku kultury społecznej i politycznej. Polska znów stała się jak ten „postaw sukna”, z którego każdy kto ma dostęp, stara się dla siebie coś wykroić.
10 maja 2015|